Three Dollar Bill, Y’all$ | limpbizkit.pl – polski fanklub Limp Bizkit

Facebook

Partnerzy

Wydana: 1 lipca 1997


Goście: Everlast, Jonathan Davis (KoRn), Sugar Ray


Wydawca: Interscope

 

1. Intro
2. Pollution
3. Counterfeit
4. Stuck
5. Nobody Loves Me
6. Sour
7. Stalemate
8. Clunk
9. Faith
/ Blind /
10. Stinkfinger
11. Indigo Flow
12. Leech
13. Everything

 

O płycie


Na debiutanckiej płycie zespołu widać, że Durst świetnie się odnajduje – aby nie szukać daleko – zarówno w klimatach Cypress Hill, jak i Korna. Koledzy wiernie mu akompaniują w stylu „Biohazard-Red Hot-Addiction-MIX”. Z tego wszystkiego powstaje mjuzik przeznaczony dla uszu wyłącznie odpornych odbiorców!

 

Historia płyty


Wczesne zespoły Freda Dursta takie jak : Authority Proch , Split 26 czy 10 Foot Shinding miały brzmienie podobne do tego które klika lat później wyniosło na wyżyny Limp Bizkit „to było dosyć podobne lecz nie tak komercyjne , ciężkie , przeszyte hip-hopem coś jak urban dance squad.brzmieli tak jak rock i rap z wpływem rage against the machine, ale ich muzyka była bardziej melodyjna niż tamte wczesne czasy”. – mówił Fred w wywiwdze dla gazet „radio&records”. Najważniejszym celem freda było rozwijanie ideii zespołu łączącego elementy rocka i rapu.
Mimo że Wes i Fred jeszcze się nie spotkali , Durst zacznie zbierać Limp Bizkit w podobny sposób jak Borland piosenki.zaczynając od pomysłu na zespół łączący metal i rap powoli dawał kolejne elementy , w końcu umieścił je we właściwych miejscach muzyków.wczesne zespoły Freda przepadły , nigdy nie wybił się Split 26 , Malachi Sage nawet nie otarł się o listy , a 10 Foot Shinding miał zostać zapamiętany jako grupa którą Durst opuścił żeby zacząć grać w limp bizkit. Dzięki tym kapelom fred przekonał się jak powinna brzmieć własna muzyka.jego pomysły na Limp Bizkit objaśnił Wes w „Maximum Guitar”.”Fred miał ideę supergrupy w której będą muzycy potrafiący poruszać się w największej liczbie stylów i łączyć je w całość. przyjmował nas jednego po drugim”. Fred nie olśnił nikogo swoim talentem tatuażysty , podczas następnego pobytu korna na florydzie udało mu się wcisnąć fiedly’emu taśmę limpbizkit.ten przekazał kasetę z trzema utworami (pollution,counterfeit,stuck) rossowi robinsonowi , kalifornijskiemu producentowi który wyprodukował dwie pierwsze płyty korna.Przyjaźń z kornem okazała się dla limp bizkit porzyteczna, ci pierwsi mieli już na koncie wydawnictwa płytowe i silną pozycję by zaprosić młody zespol na dwie trasy jeszcze przed podpisaniem kontraktu. Na jednej z tych tras po rozpadzie house of pain do limpbizkit dołączył dj lethal.grupa limp bizkit która już powoli zdobywała fanów pierwszymi koncertami,lecz piosenki które przypadały faną do gustu były to covery faith (g.michaela) i straight up (pauli abdul). licytacja o limp bizkit rozpoczeła się całą siłą gdy zespół świetnie wypadł na koncercie poprzedzajęcym korn na hollywoodzkim dragonfly . panowie zdecydowali się że podpiszą kontrakt z wytwórnią „mojo” , odziałem MCA. Bez wesa który opóścił grupę po kłutni z fredem udali się do kaliforni by nagrać płytę. ale wczesnym rankiem na autostradzie „interstate 10″ nieopodal miasta van horn w texasie i mikrobus miał wypadek który zawarzył na przyszłości zespołu.”spaliśmy, kierowca też przysnął o 6.00 nad ranem w środku pustyni” – Wspomina fred w „allmusic.com”.”Wtracił kontrole nad kierownicą i próbował to skorygować , samochód przekoziołkował 5czy6 razy,byliśmy we śnie gdy powypadaliśmy przez okno ,zgniotło mi stope , każdy był obity i pokaleczony, jeden koleś który jechał z nami złamał sobie kręgosłup i leżał tak na szosie w lodowatym zimnie pustyni, to była dla nas wielka lekcja”.wypadek wstrząsnoł durstem i kazał mu przemyśleć wizję limp bizkit bez wesa borlanda. traktując zdarzenie jako znak połknoł dumę i wykonał telefon. powrót oznaczał ustąpienie freda, zapewnił zespołowi artystyczny kontrapunkt dla jego wielkie ambicji…
Spór z mojo zmusił ich do szukania pomocy i jordana schura szefa wytwórni flip records dystrybutowany przez interscope. facet robił podchody do limp bizkit , zanim dogadali się z mojo. Określał zespół terminem „niedo -wyjabania” ,uważał go za pewniaka zapewniającego sukces zmiennym muzycznie rynku entuzjazm z jaki podchodzili o umowy z flip wiązał się też z tym że szefowie interscope przowadzili politykę otwartych drzwi.”chcieliśmy osiągnąć sytuacje kiedy w każkej chwili można pogadać z szefem w interscope mogliśmy dzwonić do szefa jimmego lovina kiedy tylko chcieliśmy”-mówi fred.Jak wspomina Danny Wimmer(szef milk baru) Fred i Wes byli pęłni entuzjazmu po pierwszym spotkaniu z jordanem schurem. wimmer był obecny w momencie gdy szefowie flip records po raz pierwszy usłszeli zespół który miał rozsławić ich młodą wytwórnie.twierdzi że to on wraz z fatem harrym promotorem z florydy zaaranżował spotkanie freda wesa i jordana które doprowadziło do podpisania umowy.”jordan przyleciał do nas oni przynieśli domo. słuchaliśmy jej w samochodzie.wes i fred stali na zewnątrz: fred rapował a wes skakał udając ż gra na gitarze.”
Jedna z piosenek jaką przynieśli do studi „indigo ranch” została zainspirowana przez intrygi na scenie w Jacksonville. Mieszanka metalu i hiphopu stała sie znakiem firmowym limp bizkit. Na Florydzie grupa nieprzyjemnie więc reagowała gdy ktoś prubował ją podrobić. Utwór „counterfeit” narodził się właśnie z takiej frustracji wyjaśnia wes w wywiadzie dla internetowej „spinalcllumn.com” w październiku 1997 roku. „Zobaczyliśmy że coś udało nam się osiągnąć i wszscy zaczeli nosić szerokie sopdnie, ubierać się na hiphopowo grać metal z rapem.Pomyśleliyśmy :CHOLERA CO SIĘ DZIEJE!!: Nagle niewiadomo skąd wyskoczyło 5 czy 6 zespołów grających tak jak my to było absturdalne stąd wzieła się piosenka „counterfeit”.Kiedy nadszedł czas nagrywania zwrócili się do Rossa Robinsona. Podobały nam się jego dokonania z kornem i deftones. Fieldy wręczył mu taśmę demo i rozpocząłosię cykl rozmów telefonicznych.Robinson:”Fiedly dał durstowi mój numer ,ten zaczął do mnie wydzwniać czy mam taśme. Dzwonił 3,4 razy dziennie żeby sprawdzić czy ją przsłuchłem. Dałem to mojej dziewcznie, przesłuchała i powiedziała że jest ok.”Danny winner z milk baru też około tydzień gościł w indigo ranch w czasie gdy zespół rejestrował swoją pierwszą płytę, wspominał że studio było pięknie położone:”Indigo ranch leży na wzgórzu. Widać z tamtąd pacyfik , dookoła są kaniony, panuje tam wspaniała wibracja.To stare studio, klasyczna sprawa…są tam pokoje dla zespołu, możesz jeździć na rowerze albo wędrować po wzgórzach .”Przerzyłem tam kilka świetnych nocy”. Robinson wspomina że nagrywali codziennie od 13.00 do 23.00 niezmordowanie starając się uchwycić brzmienie wypracowane na próbach i koncertach. Z tamtych godzin producent zapamiętał wielką motywacje muzyków i ich biegłość instrumentalną.”Byli pełni entuzjazmu, super utalentowani. Każdy z nich był niesamowitym instrumentalistą. Byli wygłodniali i to mi się podobało. Bez szczególnego dramatyzmu, po prostu wspaniały czas spędzony na rzucanie kawałków na taśmę”. Niemal 3 lata po wyprodukowaniu Three Dollara- płytę którą umieśćił limp bizkit na muzycznej scenie, Robinson wspomina zarówno mnóstwo pozytywnych doświadczeń jak i konflikty między Fredem i jego narzeczoną, który przepowiadał przyszłe wydarzenia i wpłyną na teksty piosenek. „Pamiętam że Lethal i Sam palili fajki. Była zima wiał silny wiart a Fred wisiał na telefonie. Jego dziewczyna ciągle robiła mu wyrzuty . ja świetnie bawiłem się z wesem. Ci kolesie chodzili o klubu ze striptizem i ściągali striptizerki, zachowywali sie nie jak muzycy tylko jak techniczni- dzięki temu fred miał stały dopływ panienek.Na zewnątrz był sad z drzewami cytrusowymi rzcaliśmy się cytrynami …było wspaniale. Lubie to wspominać kiedy słucham płyty jestem zadowolony że przyczyniłem się do powstania jej.”
Telefoniczny dramat miedzy fredem a narzeczoną zainspirował wg. Robinsona utwór „sour” a w przyszłości „nookie”. W promocyjnym wywiadzie Fred wspominał że kłopotu uczuciowe pojawiły się w czasie nagrywania płyty, wtedy skończył się nasz związek.”Zawsze kiedy wdawaliśmy się w szaloną kłótnie starała się mówić rzeczy które mnie ranią. Wkońcu wyprowadziła mnie z równowagi ,coś we mnie pęknęło. Nie mogłem tego dłużej znieść…zrozumiałem że nie potrzebuję jej w moim świecie. Że w tej sytuacji czuję się niepewnie. Chcę kogoś mieć naprawdę, potrzebuję osoby która wypełni część mojego życia. W końcu po prostu powiedziałem :”pakuj manatki i w drogę”!. Nagrywaliśmy utwór gdy to wszystko się działo.”
Po latach działalności jak zespół, limp bizkit miał mnóstwo kompozycji gotowych do nagrania. Ale kiedy uśmiechnęło się do nich szczęście w postaci zainspirowanego „everything” z radością przyjeli dar losu. Fred :”miałem swój zespół miałem rossa paliły sie świece improwizowaliśmy, Wczułem się, zaczołem płakać…minęło jakięś 5 początkowych mniut zanim Ross wpadł do studi i krzyknął : „Richard nagrywamy to”!: Tak wtedy się czuliśmy, to było całkowicie spontaniczne. Nigdy wcześniej nie graliśmy tej piosenki zanim nie pojawiła się na taśmie.”Tego rodzaju zdarzenia były możliwe min. dzięki atmosferze jaką kreował w studiu Robinson. O tym co powodowało tak bliską więź wes opowiada: „Ross jest wspaniałym producentem bardzo łatwo się z nim pracuje jest jak odkurzacz wysysający emocje potrafi je z ciebie wycisnąć i przełożyć na taśme. Wyciągną z nas wszystkich rzeczy o których nawet nie wiedzieliśmy że istnieją on jest kimś więcej niż producentem potrafi zachęcić zprowokować po prostu wyciąga melodie miłość strach i agresje…” .Nagrywanie płyty pozwoliło na pokazanie roli w zespole dj’a lethal :”wniosłem trochę gówna”- stwierdził zainteresowany.
Cover „faith” z repertuaru Georga Michaela pomógł im przeskoczyć ze stanu koncertowych wyjadaczy do rangi naprawde dochodowego zespołu. Robinson wspomina jednak że kiedy po raz pierwszy zaproponowali zagranie tej kompozycji był całkowicie przeciwny. „kiedy powiedzieli mi że chcą przerobić „faith” nie podobało mi się to i zapytałem czy są pewni. Powiedzieli że tak więc się zgodziłem. Ciężko nad tym pracowali i wyszło świetnie. Końcowa partia dj’a to dla mnie czysta magia. Ci kolesie wiedzieli jak się do tego zabrać to żadka cecha”. Hit G.Michaela z przed dekady opierał się na brzmieniu akustycznym gitary i sugestywnym nuceniu wokalisty podkreślającym zmysłowy przekaz. Ale kiedy wzieli się za niego panowie z limp bizkit wyszli z siebie by przerobić to na swoją melodie.Ciężkie gitary i perkusja były oczywistością. Jednak jak wspomina Fred najlepsza zmiana wyszła spontanicznie „to jeden z tych coverów który chciałem zrobić od zawsze zamiast odpowiednich słów w środku krzyknąłem „wstawać kurwa!!. Kiedy nagrywałem utwór w studiu wszyscy siedzieli. Spojrzałem na nich i krzyknąłem i zaczeło się skakanie machanie głowami- W pomieszczeniu do nagrywania wokali- to było niesamowite”.
Fred znany fan „tool” przyznał w mtv że w „nobody love’s me” słychać wpływ tej kapeli że naśladuje tam głos wokalisty Maynarna Jamesa Keenana. „słuchasz jego tekstów i zastanawiasz się w jaki sposób je napisał. A śpiewa to w taki sposób,…jego wpływ można usłyszeć w środkowym przejściu „nobody loves me”. Właściwie skopiowałem jego sposób śpiewania.” To Whalley szef wtytórni interscope dostrzegł coś innego niż krytyk. „limp bizkit nie wyrośli z nikąd” mówi na łamach „spin”. „od zawsze koncertowali, na ich wczesnych występach pojawiała się nowa publiczność. Dzieciaki w ciuchach adidasa słuchającu rocka i rapu , fani korna. Czuliśmy że limp bizkit reprezentuje coś co wydarzy się w muzyce na większą skale”.

Teledyski:

Share